Aleksandra Młynarczk-Gemza | W stronę integracji cienia. Kobiecy foto-rytuał

Tytułowy cień to artystyczna metafora kulturowej opresji na jaką skazane są kobiety. Bohaterkami fotografii jest kilkanaście kobiet, zdjęciom towarzyszy wideo. Artystka traktuje swój projekt „jako własny kobiecy wkład, głos, który ma przyczynić się do tego, by świat był bardziej równym i świadomym miejscem”.

08.04. ­ – 24.05. 2022

„Zarówno w sztuce, jak i w teoriach feministycznych można wyróżnić pewne etapy rozwoju. Pierwszy etap, to uświadomienie sobie przez kobiety, że są opresjonowane w kulturze patriarchalnej, że nie mają równych szans rozwoju, że tkwią w pułapce własnej roli kulturowej. Drugi etap refleksji, to konstruowanie pozytywnego obrazu siebie – nie przez negację w stosunku do systemu patriarchalnego, lecz na drodze uświadomienia sobie i zdefiniowania „inności”. Ostatni, jak na razie etap feminizmu, to krytyczna analiza głównych założeń, uświadomienie sobie pułapek feminizmu, zdystansowanie się do wielu postulatów często połączone z satyrą i autoironią.”

Barbara Smoczyńska, Gender i płeć w sztuce feministycznej

Materiał do wystawy to równocześnie projekt doktorski przygotowany na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie pod opieką promotorki dr hab. Marii Wasilewskiej, w konsultacji merytorycznej z prof. UJ Bartłomiejem Dobroczyńskim. Praca, której finał zobaczyć można na wystawie w Galerii Olympia, powstawała od 2018 do 2021 roku. Składa się z rozprawy doktorskiej oraz cyklu fotografii, których bohaterkami jest kilkanaście kobiet. Zdjęciom towarzyszy wideo. Integralną częścią projektu jest także książka artystyczna wydana w listopadzie 2021 roku przez Wydawnictwo TAiWPN Universitas.

Tytułowy cień został zapożyczony z koncepcji szwajcarskiego psychiatry Carla Gustava Junga. Tu użyty jest jako artystyczna metafora kulturowej opresji na jaką skazane są kobiety. Choć jej rodzajów jest wiele, w kontekście tego projektu szczególnie ważny jest mit piękna. Ukrywa się za nim podstępny i niebezpieczny mechanizm. Potrafi bowiem skutecznie osaczyć i zdezintegrować tożsamość jednostki. Absurdalnie, ale przy tym brutalnie przekonująco dzieli ją na ciało i posiadającą je osobę. To pierwsze wymaga wytrenowania tak, by w rezultacie upodobniło się do obowiązującego, narzuconego „ideału”. W konsekwencji zostaje uprzedmiotowione i poddane rygorystycznemu reżimowi. Korzysta na tym chociażby przemysł modowy czy kosmetyczny. Uwikłane w pułapkę osoby tracą czas, energię i pieniądze na to, aby sprostać iluzorycznemu wzorcowi piękna. Zapominają o swoich marzeniach i potrzebach, a realizują te, które narzuciła im kultura.

Tytuł wskazuje kierunek, ku któremu nawigować ma wykonana wraz z grupą kobiet praca polegająca na twórczym współdziałaniu. Integracja sfery cienia – tego co wyparte i niechciane, łączyłaby się z możliwością odzyskania zasobów psychicznej energii. Spotykałyśmy się i rozmawiałyśmy na tematy związane z relacją do własnego ciała, tożsamości i seksualności. Często okazywało się, że „kobiecość” to tylko termin, kulturowy gadżet, nie odpowiadający realnemu poczuciu własnego ja. Raczej odbierający wolność i zawłaszczający niż nacechowany afirmatywnie. Po rozmowach, które pomagały zdekonstruować kulturowe tabu i nawiązać relację, przechodziłyśmy do sesji fotograficznej. Nadrzędnym celem było stworzenie kobiecych portretów, odmiennych od tych proponowanych przez reklamy, filmy Hollywoodzkie czy magazyny modowe. Równocześnie zależało mi na tym, by kobiety z którymi pracowałam chętnie identyfikowały się z powstałymi obrazami. Każda część tego artystycznego projektu powinna być odczytana jako autonomiczne dzieło: cykl zdjęć, książka artystyczna i wideo. Jednak, by w pełni poznać koncept, dobrze jest zapoznać się z wszystkim elementami oraz zrozumieć rządzące nimi zależności.

Nadzieja, że projekt artystyczny, który proponuję, może zmienić sztuczne obrazy kobiecego „piękna” i toksyczne klisze kulturowe – jest bardzo utopijna. Zdaję sobie z tego sprawę. Traktuję go jednak jako własny kobiecy wkład, głos, który ma przyczynić się do tego, by świat był bardziej równym i świadomym miejscem.

Aleksandra Młynarczyk-Gemza

(ur. 1988) – artystka multimedialna, fotografka, performerka. Pochodzi z ziemi żywieckiej, od 2008 mieszka i pracuje w Krakowie. Absolwentka Wydziału Malarstwa ASP im. Jana Matejki w Krakowie oraz doktorantka na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN. Odbyła staże w galeriach sztuki współczesnej (m.in. w Pałacu Sztuki Współczesnej Galerii Narodowej w Pradze). Po studiach związała się ze środowiskiem twórczym Fundacji Razem Pamoja i Kraków Art House. W swoich intermedialnych projektach niejednokrotnie przyjmuje perspektywę arteterapeutyczną. Przez ostatnie trzy lata pracowała nad cyklem fotograficznym przedstawiającym alternatywne portrety kobiet. Została laureatką Nagrody Obraz Roku na II Krakowskim Salonie Sztuki 2019. Uzyskała stypendium Funduszu Popierania Twórczości ZAIKS.