Multi-Kulti »

27.09.-19.10.2018

Dom Norymberski, Kraków

Sztuka bez  granic| Sztuka europejska| Sztuka łącząca ludzi

Wystawa zorganizowana przez Dom Norymberski we współpracy z Fundacją Freda Gijbelsa.

Artyści: Piotr/ Peter Bogatka, Robert Motelski, Tomasz Vetulani, José Krijnen, Wiki Królikowska| Kurator: Fred Gijbels.

Wystawa jest w opozycji do panujących obecnie nastrojów rasistowskich i ksenofobicznych, za które odpowiedzialne są m.in. rządy Prawa i Sprawiedliwości, które opowiadają się za mono-katolicką kulturą "uni-kato". 

 

 „Multi-Kulti” to wystawa prezentująca twórczość artystów z różnych europejskich  krajów. Pokazuje ona, że  zarówno miejsce, z którego się pochodzi, i w którym się dorasta, jak i emigracja, spotkanie z inną kulturą, a także otwieranie się na różnorodność są równie ważne i rozwijające, i mają wpływ na twórczość. Stoi to w kontrze do niemal nieistniejącej i sztucznie podtrzymywanej kultury homogenicznej. Wystawa jest w opozycji do panujących obecnie nastrojów rasistowskich i ksenofobicznych, za które odpowiedzialne są m.in. rządy Prawa i Sprawiedliwości, które opowiadają się za mono-katolicką kulturą "uni-kato". Partia ta chce, stosując przemoc, stworzyć państwo białych, konserwatywnych katolików i nie chce mieć nic wspólnego z wielokulturowością i jej wpływem na społeczeństwo.

W dzisiejszej Polsce krytykowanie rządu i własna inicjatywa nie są doceniane, a wręcz tłumione. Kolejną sprawą jest obecna polityka kulturalna, którą widać w ocenie filmów Agnieszki Holland, filmu „Pokłosie” w reżyserii Władysława Pasikowskiego czy filmu “Ida” Pawła Pawlikowskiego, w których pokazuje się inną historyczną perspektywę, niż tę bliską rządom PiS.

Jako analogiczny przykład represji politycznych, przed którymi chcemy się ustrzec, może posłużyć obecna sytuacja chińskiego artysty Aie Weiwei, który został uwięziony, a jego pracownia zniszczona. Innym przykładem może być „polowanie na czarownice” przeciwko duńskiemu karykaturzyście  Kurtowi Westergaardowi, który przedstawił Mahometa na łamach „Jyllands Posten” w sposób „niewłaściwy”.  A przykładem ostatecznym  powinny być prześladowania w latach 30. i 40. w Niemczech artystów takich jak: Tomasz Mann, Klaus Mann, Max Ernst, Emil Nolde, Oskar Schlemmer, Kurt Weill, a w Polsce: Bruno Schulz, Tadeusz Kwiatkowski, Icchak Kacenelson, Józef Koffler, Artur Gold czy Władysław Strzemiński.

Sztuka była i jest wrogiem reżimów autorytarnych, za wyjątkiem nielicznych przypadków takich jak propagandowa gloryfikacja polityków i ideologii, jak się to działo w sztuce socjalistycznej, czy jak to jest w przypadku rzymsko-katolickich dewocjonaliów. Taka sztuka niszczy ducha w społeczeństwie. Jednym z najważniejszych motywów artysty jest krytykowanie i ukazywanie w lustrzanym odbiciu obrazów życia społecznego.

Piotr/ Peter Bogatka

Urodzony w 1961 roku w Bytomiu na Górnym Śląsku.

Bytom (śląs. Bytuń, niem. Beuthen. śl-niem. Beuthn) jest miastem, które w swojej historii wielokrotnie zmieniało przynależność państwową. Jego początki sięgają XII wieku. W czasie zaborów przynależał do Prus. Po zaborach, w wyniku referendum z 1921 roku, do Niemiec. Po II wojnie światowej razem z utworzonym województwem śląskim stał częścią Polski. Zatem łączy w sobie dziedzictwo kulturowe Niemiec, Polski i Śląska. Ze względu na te zmiany, jak i migracje ludności, tożsamość obywateli miasta jest zróżnicowana. Tak jest w przypadku rodziny Petera Józefa Bogatki, która w 1976 przeniosła się do Niemiec. Peter w latach 1987-1990 studiował grafikę użytkową w Wyższej Szkole Komunikacji Wizualnej w Krefeld, a w 1990 roku powrócił do Polski – do Krakowa, gdzie w 1995 ukończył malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych. Dzisiaj wciąż regularnie podróżuje między Niemcami a Polską.

Zdobyta wiedza, znajomość technik, doświadczenie i wielonarodowa tożsamość mają silny wydźwięk w jego pracach. Przejawia się to w szerokim spektrum podejmowanych przez artystę tematów oraz doskonałym warsztatowo odwzorowaniu otaczających go przestrzeni, charakterystycznych dla jego regionu, Śląska. Prefabrykowane, niskie budynki, baraki czy pejzaże miejskie z wieżowcami często pośrednio opowiadają o realiach życia w przestrzeni postkomunistycznej. W pracach Bogatki, niemiecki Beuthen sprzed II wojny światowej scala się z obecnym polskim Bytomiem.

Robert Motelski 

Urodzony w 1977 roku w Warszawie.

Ukończył wydział malarstwa Europejskiej Akademii Sztuk.
Jego zainteresowania artystyczne koncentrują się na portretowaniu przyrody w sposób innowacyjny formalnie. Dzięki nieustannemu pogłębianiu swojego warsztatu doszedł do punktu, w którym jego obrazy stały się interakcją pomiędzy wyobraźnią abstrakcyjną i realistyczną percepcją natury. Inspiracje czerpie w podróży, kiedy ma bezpośredni kontakt z tematem swojej pracy, w studiu analizuje swoje pomysły, wrażenia i wykańcza prace. Dzięki usunięciu elementów nieistotnych, a zachowaniu tylko najbardziej esencjonalnych, kluczowych osiąga pewnego rodzaju estetyczny minimalizm. Tytuły jego dzieł przedstawiają czas obserwacji natury. Są to doskonałe abstrakcyjne obrazy, w których światło i kolor decydują o wrażeniu, nastroju i odbiciu.

Robert: „Było już późno tego dnia, kiedy znalazłem dobre miejsce by pozostać na małej wyspie. Rano pływałem w jeziorze, później zacząłem przyrządzać śniadanie. Słońce przebijające się przez drzewa oświetlało sosnowe igły na ziemi. Tak narodził się pomysł na obraz  “Światło”.

Tomasz Vetulani

Urodzony w 1965 roku w Krakowie, od 1991 roku mieszka w Utrechcie. W 1991 roku ukończył studia na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Odbył też studia w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Gandawie.

Vetulani jest artystą niepokornym, tzw. „buntownikiem z wyboru”. Jego twórczość nie poddaje się klasycznym kanonom piękna, swoje obrazy tworzy z materiałów nietypowych, takich jak: gąbka, taśma samoprzylepna czy silikon. Do swoich prac często dodaje przedmioty ready-made  jak np. znaczki pocztowe czy układy scalone. Wszystkie te elementy, składają się na jego autorską estetykę. Celowo odrzuca klasyczne piękno postaci jako absolut niemożliwy do udźwignięcia na korzyść kruchości, ulotności czy po prostu większej wrażliwości na rzeczy zastane, stąd np. kobiety maluje na aluminiowych płytach (seria prac: „Komputerowe wdowy”).

Nie poddaje się modzie, nie przynależy do żadnego nurtu czy szkoły, w sposób niestrudzony i godny podziwu podąża własną artystyczną drogą. Nie chce, aby ktokolwiek prowadził go za rękę. Jego twórczość ma charakter prześmiewczy i ironiczny, zarówno wobec postaw społecznych, jak i samej polityki. Na Polskę spogląda krytycznie i z dużą obawą, robi to z perspektywy emigranta z odmiennie ukształtowanej kulturowo i społecznie Holandii, która stała się dla niego jego nową ojczyzną. Pozwala mu to na obranie bardziej zdystansowanej i zewnętrznej perspektywy na swój kraj nad Wisłą:

Tomasz: „To mój kraj i muszę ujawnić absurdy i nadużycia, zwłaszcza w warstwie wizualnej, aby nie akceptować trywializacji i zawłaszczania znaczeń.”

José Krijnen

Urodziła się w 1972 roku w południowej, tradycyjnie katolickiej części Holandii. Jednak, jak relacjonuje artystka, w okresie jej dorastania, kiedy to stawiała pierwsze kroki w malarstwie i rysunku, mało kto chodził na msze. Ją fascynowało bogactwo kościołów: malarstwo, rzeźba i architektura.

José studiowała nauki humanistyczne, połączenie filozofii, antropologii, socjologii i metodologii, a później sztuki wizualne na Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hadze. Ważnym wydarzeniem w jej twórczości i punktem odniesienie było podjęte przez nią studium nad powstałym w latach 1512-1516 ołtarzem z Isenheim.

Właśnie w tamtym czasie zetknęła się z tematem,  który do dziś jej nie opuszcza, ikonografii gestu ludzkiego. Artystka myśli o sobie jako o archeolożce badającej znaczenie gestu w kontekście czasu i kultury. Oprócz dosłownie rozumianego gestu ręki w malarstwie europejskim, zgłębiła również tradycję chińską.

Jose: „Ludzki gest jest zjawiskiem niejednoznacznym - ponadczasowym, ale przemijającym, przynależnym danej kulturze, a zarazem uniwersalnym. Jest wszechobecny w historii sztuki, ale związany kontekstem i czasem. Jest piękny i dziwaczny, pełny, ale także pusty. Tworzę swój własny język gestu, malując przycięte wizerunki ludzi, zwracając szczególną uwagę na detale ubrań, które noszą. Wzory i postaci konkurują o nasze zainteresowanie. Dzięki rozwojowi prace te stały się częścią większych instalacji, podobnych do kolażu.”

Wiki Królikowska polska kompozytorka, wokalistka, dziennikarka i performerka. Jest leaderką i założycielką niezależnej grupy Krem oraz producentką teledysków. Jej ostatnie prace oscylują wokół VTL (Video Tune Lyrics). Tworzy DIY klipy, które są pastiszowym komentarzem do współczesnych trendów i kultury. Warszawianka z krwi i kości.